28. Prezentacje Twórczości Ludowej Lasowiaków i Rzeszowiaków
Ogłoszenie
Prezentacje Twórczości Ludowej Lasowiaków i Rzeszowiaków to dzień wypełniony spotkaniami z twórcami ludowymi, rękodzielnikami, muzykantami i członkami zespołów obrzędowych – pasjonatami, dzięki którym kultura ludowa wciąż jest żywa. I wszyscy oni zarażają swoją radością i energią, czego świadkami byliśmy podczas tegorocznego wydarzenia.
Motywem przewodnim imprezy była w tym roku woda. W związku z tym pokazy i warsztaty prowadzili między innymi flisacy i szkutnicy z Nowej Dęby i Ulanowa. Nad stawem obok młyna wędzili ryby, snuli opowieści, zaprezentowali też nową łódź, którą po uroczystym poświęceniu zwodowali. Łodzi, której autorem jest Józef Jemioło związany z Lokalną Grupą Rybacką Puszczy Sandomierskiej, nadano wdzięczne imię „Łyska”.
Motywem przewodnim imprezy była w tym roku woda. W związku z tym pokazy i warsztaty prowadzili między innymi flisacy i szkutnicy z Nowej Dęby i Ulanowa. Nad stawem obok młyna wędzili ryby, snuli opowieści, zaprezentowali też nową łódź, którą po uroczystym poświęceniu zwodowali. Łodzi, której autorem jest Józef Jemioło związany z Lokalną Grupą Rybacką Puszczy Sandomierskiej, nadano wdzięczne imię „Łyska”.
Jednocześnie w zagrodzie z Jeziórka Regionalny Zespół Pieśni i Tańca „Markowianie”…robił pranie. Pomagali w tym przechodzący turyści – dorośli i dzieci chętnie zakasywali rękawy i sięgali po tary. A żeby praca szła raźno, przygrywała zza płota Kapela „Bez Noge”.
W szkole z Trzebosi i we dworze z Brzezin gospodynie z Woli Zarczyckiej i Majdanu Królewskiego uwijały się, serwując regionalne potrawy, z których słyną ich Koła. Dla każdego miały uśmiech i dobre słowo, przy okazji udowodniły też, że nie tylko smacznie gotują, ale też pięknie śpiewają!
Już od południa w różnych miejscach w skansenie twórcy ludowi i rękodzielnicy prowadzili pokazy tradycyjnego rzemiosła. Można było podpatrzeć przy pracy zabawkarzy (panowie Dudziak i Tomala), plecionkarzy (z wikliny – pan Kida i z korzenia sosny – pan Czachor) oraz kowala (pan Kopala). Zainteresowaniem zwiedzających cieszyło się lanie świec (pan Jagustyn) oraz warsztaty pszczelarskie (Pasieka Maciejka) i garncarskie (państwo Plizgowie). Można też było nauczyć się tworzenia kwiatów z bibuły pod okiem pań z Zespołu Obrzędowego „Lasowiaczki”.
W szkole z Trzebosi i we dworze z Brzezin gospodynie z Woli Zarczyckiej i Majdanu Królewskiego uwijały się, serwując regionalne potrawy, z których słyną ich Koła. Dla każdego miały uśmiech i dobre słowo, przy okazji udowodniły też, że nie tylko smacznie gotują, ale też pięknie śpiewają!
Już od południa w różnych miejscach w skansenie twórcy ludowi i rękodzielnicy prowadzili pokazy tradycyjnego rzemiosła. Można było podpatrzeć przy pracy zabawkarzy (panowie Dudziak i Tomala), plecionkarzy (z wikliny – pan Kida i z korzenia sosny – pan Czachor) oraz kowala (pan Kopala). Zainteresowaniem zwiedzających cieszyło się lanie świec (pan Jagustyn) oraz warsztaty pszczelarskie (Pasieka Maciejka) i garncarskie (państwo Plizgowie). Można też było nauczyć się tworzenia kwiatów z bibuły pod okiem pań z Zespołu Obrzędowego „Lasowiaczki”.
Po spacerze wśród skansenowskich zagród warto było odpocząć, oglądając występy na scenie. Przed licznie zgromadzoną publicznością zaprezentowały się zarówno zespoły lasowiackie, jak i rzeszowskie. Obok tych doświadczonych i uznanych pokazali się też debiutanci. Wszyscy jednak cieszyli się równie gorącymi oklaskami widzów. Najmłodsi z nich radośnie pląsali pod sceną, udowadniając, że można się doskonale bawić przy dźwiękach muzyki ludowej z Rzeszowszczyzny.
Na koniec zaś także i dorośli puścili się w tany, gdy sceną zawładnęła kapela „Grodziszczoki”. I tak w promieniach zachodzącego słońca i w rytm tradycyjnych melodii zakończyliśmy tegoroczne Prezentacje. Następne już za rok!
Na koniec zaś także i dorośli puścili się w tany, gdy sceną zawładnęła kapela „Grodziszczoki”. I tak w promieniach zachodzącego słońca i w rytm tradycyjnych melodii zakończyliśmy tegoroczne Prezentacje. Następne już za rok!