PL EN
Ustawienia prywatności
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Aby uzyskać więcej informacji i spersonalizować swoje preferencje, kliknij „Ustawienia”. W każdej chwili możesz zmienić swoje preferencje, a także cofnąć zgodę na używanie plików cookie na poniższej stronie.
*Z wyjątkiem niezbędnych

Największa ruchoma szopka w naszym regionie

Szopkę zaczął tworzyć w 2000 roku, co roku dodaje do niej nowe elementy: I postanowiłem rozbudowywać te szopkę z roku na rok coraz więcej i coraz więcej. Ale nie chciałem dużo na raz robić, bo to nie sztuka zrobić. Ale najlepiej jak co roku się troszkę dorabia, i ludzie mają co oglądać. Pan Bóg mi daje takie talenty, co ja zrobię. Obecnie szopka zajmuje cały ołtarz główny oraz boczny. Składa się z mnóstwa elementów, w większości ruchomych. Można w niej zobaczyć zarówno przykłady dawnych zawodów wiejskich i zajęć gospodarskich, między innymi kowala pracującego w kuźni, grabienie siana czy mielenie w żarnach, jak i współczesne budownictwo – port lotniczy w Jasionce czy most im. T. Mazowieckiego w Rzeszowie. Co roku szopka jest udostępniana do oglądania między Bożym Narodzeniem a świętem Matki Boskiej Gromnicznej i cieszy się dużą popularnością.

Rzeźbiarz i jego warsztat

Pan Augustyn zajmuje się również rzeźbieniem. Do muzealnych zbiorów, w formie darowizny, trafiły wykonane przez niego w 2023 roku stacje Drogi Krzyżowej. Są to drewniane płaskorzeźby nawiązujące do dzieł sztuki ludowej oprawione w mosiężne ramy. Postaci wykonane są z drewna lipowego i przytwierdzone do deski za pomocą drewnianych kołeczków i kleju: Wszystko lipowe, dlatego że lipa nie ma słojów i daje się rzeźbić. Przedstawione sceny są bardzo ekspresyjne, zarówno postacie jak i tło pomalowane są farbami o żywych, intensywnych kolorach. Wykonując te płaskorzeźby autor wzorował się na Drodze Krzyżowej, która wisiała w kościele w Kielanówce: Z tym, że jeszcze po swojemu troszeczkę to zmieniłem.

Artysta tworzy w przydomowym warsztacie. Większość narzędzi wykonał sobie sam: Noże, dłuta, wszystko co tylko potrzeba. Do każdej rzeczy trzeba było se dorobić narzędzie. Ja wszystko samem se zrobił. Wyrzynarkę na przykład do takich małych rzeczy to zrobiłem z maszyny do szycia – cuda wyprawia ta maszyna. I tokarenkę se zrobiłem, i czyszczarkę do drzewa, wszystko samem se zrobił. Gilotynę do cięcia, takie maleńkie elementy przykleić, to nie urżnie tak. Pan Augustyn pomimo skończonych dziewięćdziesięciu lat ciągle tworzy: Ostatnio wyrzeźbiłem świętego Józefa. Obecnie pracuje nad płaskorzeźbą przedstawiającą Ostatnią Wieczerzę.

Artysta wszechstronny

Przez wiele lat wykonywał także wieńce dożynkowe na parafialne dożynki. Wieńce miały różne kształty, między innymi orła, monety, a nawet budynku nowego Domu Ludowego w Kielanówce.

Augustyn Inglot jest przykładem człowieka pełnego pasji – jak sam twierdzi nie jest mu straszna żadna praca: Wezmę żelazo, zrobię żelazo, wezmę drzewo, zrobię drzewo, trza wymalować, to wymaluje, trza wyrzeźbić, to wyrzeźbię – wszystko zrobię, co tylko jest na świecie.

Magdalena Fołta
Newsletter

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać od nas informacje o bieżących wydarzeniach, zapisz się do naszego newslettera!
Elementy oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe!