ETNOnotatnik

Słowo dnia: Lasowiak

Jakkolwiek dziś w odniesieniu do mieszkańców Puszczy Sandomierskiej zetkniemy się głównie z nazwą Lasowiacy, w literaturze znajdziemy wiele nazw ich oznaczających: Lasowiacy, Lasowiaki, Lesioki, Leśnioki, Borowce i jeszcze inaczej – o tym, jak sami siebie nazywają mieszkańcy Puszczy Sandomierskiej pisze Franciszek Kotula. Jako bardziej poprawną niż nazwa Lasowiacy Roman Reinfuss podaje nazwę Lesiaki. Z kolei Jan Bystroń w 1925 roku mieszkańców międzywojennych powiatów tarnobrzeskiego i niskiego nazywał Lasowiakami (wskazując, że są czasem utożsamiani z Sandomierzanami). Ludzi żyjących w puszczy na wschodnim brzegu Sanu określał mianem Borowiaków. Pisze też o Posaniakach, ludziach zamieszkujących tereny w dolnym biegu Sanu.

Stanisław Bąk za Wincentym Polem podaje nazwę Grębowiacy (od miejscowości Grębów), po czym przechodzi do interesującego nas słowa. Sama nazwa Lasowiak sprawia niemało kłopotu – pisze i przytacza różne jej wersje: Lasak, Lasiak, Lasowiak (na rodzaj żeński często Lasówka),  także Lisowiak, którą, jak się wydaje, słusznie, przypisuje wpływom ruskim (od rus. lis – las). Wskazuje jednak, że nazwy Lasak i Lasiak są utworzone sztucznie i proponuje używanie nazwy Lasowiak, pochodzącej od przymiotnika lasowy, czyli związany z lasem, mieszkający w lesie.

Kto tak mówił?

W wypadku nazwy Lasowiak nie jest jednak interesująca jej budowa ani źródłosłów – te są bowiem jasne. Podstawą słowotwórczą jest, jak słusznie zauważa Stanisław Bąk, przymiotnik lasowy, pochodzący od słowa las. Najbardziej ciekawym zagadnieniem jest to, czy nazwa Lasowiacy jest etnonimem endogenicznym (czyli nazwą narodu, grupy etnicznej lub etnograficznej, którą nadała sobie sama grupa) czy też etnonimem egzogenicznym (czyli nazwą nadaną grupie przez ludzi spoza niej, np. sąsiadów czy etnografów). Jednym słowem: chodzi o to, czy Lasowiacy samych siebie nazywali Lasowiakami.

Dlaczego to pytanie jest ważne? Większość nazw grup etnograficznych została utworzona przez ludzi z zewnątrz – na przykład sąsiadów lub badaczy. To naturalne – nazywamy zwykle to, co od nas inne, co nas dziwi, niepokoi, śmieszy czy ciekawi. Dlatego też prędzej nadamy jakieś przezwisko mieszkańcom sąsiedniej wsi, mówiącym inaczej od nas czy ludziom żyjącym za lasem, którzy inaczej się ubierają niż wymyślimy nazwę dla własnej grupy. Istnienie endoetnonimu, nazwy używanej w obrębie danej grupy, świadczy o tym, że członkowie jakiejś grupy byli świadomi własnej odrębności, że myśleli o sobie i swoich sąsiadach z najbliższych miejscowości jako o ludziach, których łączy język i kultura. Czy Lasowiacy mieli taką świadomość?

Dwie teorie

Tutaj zdania są podzielone. W literaturze znaleźć można pogląd, że interesująca nas nazwa powstała wśród samych Lasowiaków i wśród nich samych też była używana. Na tym stanowisku stał między innymi Franciszek Kotula, niezrównany badacz naszych terenów i znawca kultury ludowej. Pisał on: W różnych okolicach Sandomierskiej Puszczy sami mieszkańcy nazywają siebie różnie: Lasowiacy, Lasowiaki, Lesioki, Leśnioki, Borowce i jeszcze inaczej.

Stanowisko przeciwne prezentuje Krzysztof Ruszel. Nazwa Lesiacy miała początkowo charakter deprecjonującego przezwiska, którym we wsiach rolniczych położonych na żyznych glebach doliny Sanu i Wisły oraz pozbawionego większych lasów Płaskowyżu Kolbuszowskiego określano mieszkańców śródleśnych osad Puszczy Sandomierskiej – pisze Ruszel we wstępie do tomu Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej. Wynikałoby z tego, że sami mieszkańcy Puszczy Sandomierskiej nie używali ani nazwy Lesiaki, ani Lasowiacy w odniesieniu do siebie. Do tej hipotezy właśnie przychylił się Jacek Tejchma w opublikowanym niedawno na stronie drugiego programu Polskiego Radia tekście.

W tym kontekście ciekawy jest fragment wydanej w 1880 roku pracy Szymona Matusiaka: Gwara lasowska w okolicy Tarnobrzega. Nazwę „Gwara lasowska” wyjąłem z ust ludu. Mieszkańcy sąsiednich wsi, mówiący inną gwarą, np. Mokrzyszanie, twierdzą że Stalovcy, Zupavcy, Jęnźořańe gvařon po lasosku – pisze Matusiak. Oznacza to, że mówiący lasowiacką gwarą mieszkańcy Mokrzyszowa nie mówili o sobie (przynajmniej w kontaktach z kimś obcym) jako o kimś, kto mówi po lasowsku, choć najprawdopodobniej właśnie po lasowku mówili. Taka postawa mogła wynikać z tego, że uznawali lasowski język za gorszy od polszczyzny standardowej, co mogłoby potwierdzać hipotezę Krzysztofa Ruszla. Z drugiej strony – nie wiadomo, jak ci ludzie mówili o swojej mowie, rozmawiając nie z kimś z zewnątrz, a między sobą. A samo posługiwanie się przez nich przymiotnikiem lasowski może przemawiać na korzyść opinii Franciszka Kotuli.

Mazurzy z Puszczy

Jest jeszcze jedna, dobrze poświadczona w źródłach, nazwa mieszkańców Puszczy Sandomierskiej – Mazurzy. Jej pochodzenie wiąże się z kolonizacją tych terenów i z osadnikami z terenów Mazowsza, różniących się od sąsiednich grup etnograficznych zarówno językiem, jak i innymi elementami kultury.  Ksiądz Wojciech Michna, który w XIX wieku zetknął się z żyjącymi w puszczy ludźmi, tak ich właśnie określał. Nazwę Mazurzy znajdujemy również w wydanym w 1881 roku Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich. Wybitniejsze rody równiaków [czyli mieszkańców równin - przyp. J.R.] gal.[icyjskich] są: Krakowiacy, Mazury, między nimi Grębowiacy (Lisowiacy czyli Borowcy) – czytamy w drugim tomie dzieła.

Nazwa Mazurzy  w użyciu była jeszcze w XX wieku. Znajdziemy ją między innymi w książkach Franciszka Kotuli. Muszę jedynie zaakcentować, że mieszkańcy płaskowyżu [kolbuszowskiego], aczkolwiek kulturowo w zasadzie nie różnią się od reszty Lasowiaków, przy wielu okazjach z naciskiem podkreślają, że są Mazurami. Z tego poczucia oraz z innych okoliczności można wysnuć wniosek, że płaskowyż zasiedlali autentyczni Mazurzy z Mazowsza, najprawdopodobniej już od XV wieku – pisał w książce Z Sandomierskiej Puszczy. Co więcej, również w wypadku tego etnonimu Kotula stwierdza, że był ednoetnonimem, to znaczy, że mieszkańcy Puszczy samych siebie nazywali Mazurami.

Nazwa ta, w odniesieniu do języka, pojawia się we wspomnieniach mieszkańców południa Puszczy Sandomierskiej:
Na scenie pojawiły się dwa anioły z dwoma koszami podarunków, za nimi z marsową miną wszedł dostojny Św. Mikołaj. Rzucił surowym wzrokiem po sali, po czym poważnym głosem oznajmił swoje posłannictwo. Zastanawiałem się tylko, dlaczego mówi on żargonem mazurskim np.: „umis pocisz” – „przeżegnoj sie” – „grzeczny jezdeś” – pisał B. Kuczyński.

»Ciekawie« przebiegało przesłuchanie kolegi Nowaka wydartego naszym borom i lasom. Po ustaleniu personaliów padło pytanie: »Znajesz, szto eto AK?« Ten zamyślił się chwilę i z głupia frant rzeknie po mazursku: »Cosik kiedysik godali, że to pewnikiem Akcja Katolicka, ale ja tam nie był« – czytamy w tekście Grażyny Bołcun, przytaczającej wspomnienia żołnierzy Armii Krajowej wywożonych po 1944 roku do ZSRR.

Również w Słowniku gwary lasowiackiej znajdujemy hasło mazurski, które Romuald Gondek definiuje jako „język z naleciałościami mazowieckimi” i przytacza wypowiedzi swoich informatorów: nie umis po polsku, ino po mazursku godos! oraz lyc sie ze słowamy, ńe godoj po mazursku! Definicja ze słownika nie jest w tym wypadku zbyt fortunna, używający tego określenia gwary ludzie nie mieli raczej na myśli mazowieckich elementów w swoim języku (mogli nie być nawet świadomi ich mazowieckiego pochodzenia). Przytoczone konteksty wskazują raczej na to, że było to po prostu słowo oznaczające gwarę, mówiony język wsi, którym sami Mazurzy się posługiwali.

Dziś

Spośród wszystkich nazw używanych w odniesieniu do mieszkańców Puszczy Sandomierskiej dziś w użyciu pozostała praktycznie tylko jedna: Lasowiacy. Było ich jednak więcej, a część z nich, jak Lisowiacy (zakładając, że rzeczywiście była w użyciu) czy Mazurzy, świadczyła o bogactwie kulturowym tego terenu.

Janusz Radwański

Źródła:

S. Bąk, Dzieje i perspektywy badań w zakresie nauk humanistycznych na obszarze Puszczy Sandomierskiej, [w:] Puszcza Sandomierska wczoraj i dziś, Rzeszów 1980.
J. Bystroń, Ugrupowania etniczne ludu polskiego, Kraków 1925.
G. Bołcun, Wywózki z Ziemi Kolbuszowskiej do obozów w ZSRR w latach 1944-1945, [w:] „Rocznik Kolbuszowski”, nr 10, 2010.
R. Gondek, Słownik gwary lasowiackiej, Nowa Dęba 2013.
B. Kuczyński, Kartka z niespisanego pamiętnika, [w:] „Biuletyn Muzeum Regionalnego Lasowiaków Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Kolbuszowej” nr 9, 1967.
F. Kotula, Hej, leluja, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1970
F. Kotula, Z Sandomierskiej Puszczy, Kraków 1962.
B. Lorens, Lasowiacy i Puszcza Sandomierska we wspomnieniach księdza Wojciecha Michny, [w:] „Rocznik Kolbuszowski”, nr 10, 2010.
S. Matusiak, Gwara lasowska w okolicy Tarnobrzega, Kraków 1880.
Polskie nazwy własne. Encyklopedia, Kraków-Warszawa 1998.
R. Reinfuss, Problemy kultury ludowej Lasowiaków, [w:] Puszcza Sandomierska wczoraj i dziś, Rzeszów 1980.
K. Ruszel, Wstęp, [w:] Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej, Kolbuszowa 2014.
Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t II, Warszawa 1881.
J. Tejchma, Lasowiacy. Krótki opis ciekawego ludu i czemu winni etnografowie, [w:] http://www.polskieradio.pl/8/194/Artykul/1618144,Lasowiacy-Krotki-opis-ciekawego-ludu-i-czemu-winni-etnografowie